Wirtualna wycieczka
home memori znane memori memori zbiorowe cmentarze artykuły pomoc
Memori wyszukiwarka
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa
wyszukiwarka zaawansowana: tekstowa mapa
Memori twoje konto
podaj e-mail
podaj hasło
kobieta mężczyzna
zapoznałem się i akceptuję regulamin
Facebook Twitter NK
memori dodane przez G. Lucas
memori odwiedzone 6832 razy
zapalono już 189 świeczek
zapalono już 5 zniczy
Marian Bublewicz
Marian Bublewicz
25.08.1950
20.02.1993
żył 42 lat
Marian Bublewicz
pierwsze imię Marian
nazwisko Bublewicz
data urodzenia 25.08.1950
miejscowość urodzenia Olsztyn
państwo urodzenia Polska
płeć mężczyzna
 
data śmierci 20.02.1993
miejscowość śmierci Lądek Zdrój
państwo śmierci Polska
 
miejscowość pochówku memori.pl
gmina pochówku Olsztyn
powiat pochówku Olsztyn
województwo pochówku warmińsko-mazurskie
państwo pochówku Polska
 
cmentarz Cmentarz wirtualny
 
Kierowca rajdowy
Polski kierowca wyścigowy i rajdowy.

Wicemistrz Europy w 1992r., Mistrz Polski w latach: 1975, 1983, 1987, 1989, 1990, 1991, 1992. Łącznie wliczając starty w innych klasach zdobywca 20 tytułów mistrzowskich w Polsce. Był twórcą pierwszego w Polsce profesjonalnego teamu rajdowego - "Marlboro Rally Team Poland".

W 1993r. znalazł się na priorytetowej liście "A" − 31 najlepszych kierowców rajdowych świata – publikowanej przez FIA.
okoliczności śmierci
rodzaj śmierci tragiczna - wypadek
przyczyna śmierci obrażenia odniesione w wypadku

Zmarł w szpitalu, w Lądku-Zdroju, na skutek ran odniesionych w wypadku podczas "Zimowego Rajdu Dolnośląskiego", 2 km od startu 5. odcinka specjalnego "Orłowiec – Złoty Stok".

Jego samochód wypadł z zakrętu i uderzył w drzewo lewą stroną na wysokości przednich drzwi, owijając się wokół pnia, który stał tam, gdzie powinien znajdować się kierowca. Klatka bezpieczeństwa w samochodzie nie wytrzymała siły uderzenia, Bublewicz tkwił w nienaturalnej pozycji, w szczelinie między drzewem, a rozprutą karoserią. Kierowca był przytomny, jednak profesjonalna pomoc nadeszła za późno i szanse Bublewicza na przeżycie drastycznie zmalały.

Na miejscu rajdu nie było specjalistycznej ekipy ratunkowej. Organizator próbował ściągnąć ją z oddalonego o blisko 30km Kłodzka. Zdesperowani kibice sami ruszyli do pomocy. Gołymi rękami odginali, a toporkami od straży pożarnej odłupywali kawałki blachy. Po 40 minutach zdołali wydostać Bublewicza na zewnątrz. Kierowca ani na chwilę nie stracił przytomności, wiedział co się stało, spokojnym i opanowanym głosem prosił o pomoc. Bez specjalistycznego sprzętu nie dało się zrobić tego szybciej.

Po wyciągnięciu go z samochodu, trafił do szpitala. Seria zdjęć rentgenowskich przyniosła przerażające wieści – organizm kierowcy był zdewastowany. Pęknięty pęcherz moczowy, zmiażdżona miednica, krwotok z uszkodzonych narządów wewnętrznych, połamane niemal wszystkie kończyny... Bublewicz natychmiast trafił na stół operacyjny. Niestety – kilkugodzinna walka o życie zakończyła się porażką. W trakcie zszywania woreczka moczowego nastąpiło wstrzymanie akcji serca, a kilkudziesięciominutowa reanimacja nie przyniosła skutku.

Obrażenia odniesione w skutek wypadku, niska temperatura, brak odpowiedniej opieki medycznej, upływający czas – wszystko to doprowadziło do pogłębienia wstrząsu, który był przyczyną śmierci.